Menu

Menu rozwijane dostarczyły profilki

Czytelnicy

sobota, 7 listopada 2015

JOYbox październik - Make-up Edition

Hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z najnowszą edycją JOYboxa :)
Jak wiecie poprzedniej wersji nie zamawiałam gdyż kompletnie nie przypadła mi do gustu natomiast ta skusiła mnie (chyba najbardziej) kotektorem Pixie Cosmetics, który znajdował się w kategorii do wyboru i serduszkiem MUR (których swoją drogą mam już 3 xD).
Czy reszta produktów mnie oczarowała?
Sprawdźmy! :)




Produkty podstawowe:

1. Makeup Revolution, wypiekany róż do policzków Iced Hearts, 15g


Od samego początku miałam nadzieję, że to będzie właśnie ten odcień gdyż w swojej kolekcji posiadam już bardzo podobny kolorystycznie Peachy Pink Kisses.
Oba kolorki praktycznie różnią się tylko tym, że w Peachy Pink Kisses najciemniejszy z kolorów jest bardziej pomarańczowy od swojego brata Iced Hearts, który jest brązowy :)
Owe róże należą do tych, którymi łatwo zrobić sobie "dyskotekę" na twarzy ;p więc jeśli nie jesteś fanką róży rozświetlających to ten niestety nie jest dla Ciebie.
Ja taki efekt bardzo lubię :) choć za matowym efektem na policzkach również przepadam :) (chyba zależy od nastroju :D)
Najjaśniejszy kolor może nam także świetnie posłużyć jako rozświetlacz! ;)

2. Quiz, Bronzer rozświetlający, 20g


Jak widać - jeszcze go nie otworzyłam... i chyba dam komuś na prezent :D
Bronzerów już "troszkę" mam i jak już to wybieram zazwyczaj te matowe ;)

3. AA Cosmetics, podkład do twarzy Lumi, Sand, 30g


Cieeemny jak cholera! :/
Może uda mi się coś z niego wykombinować... być może nada się do konturowania na mokro?! Choć już sama nie wiem bo wydaje mi się troszkę pomarańczowy ;p

4. Etre Belle, konturówka do ust, kolor czerwony


Kurde... miałam nadzieję, że nie będzie to czerwień tylko jakiś ładny nudziak ;p ale nie wszystko straconę bo znalazłam kogoś kto chce się wymienić kolorami (tak, będę miała nude! :D)

5. Ingrid, lakier do paznokci, czerwień


Taką klasyczną czerwień zawsze warto mieć w zapasie :) ciekawa jestem tylko jak będzie z jego trwałością...

6. Pierre Rene, tusz do rzęs Genial Volume


Jeszcze go nie używałam a nawet nigdy nie miałam do czynienia z tą firmą.
Ciekawe jak się sprawdzi na moich rzęsach :)

7. Virtual, cienie do powiek (trio)


Hmmm... kolorystycznie - trochę nie dla mnie ;p chyba komuś oddam...

8. Shwarzkop, maska do włosów Color Freeze - miniatura


Strasznie malutka ^^ mam nadzieje, ze na 1-2 razy powinno starczyć :D
Jeszcze nie używałam i jestem ciekawa :)

9. Glov, mini rękawica do demakijażu 


Ten produkt już raz się znalazł w JOYboxie i szczerze mówiąc go sprezentowałam :) chyba wolę "tradycyjny" demakijaż :)

10. Delia, bezacetonowy zmywacz do paznokci 


Zmywacz to jest rzecz, którą tak czy inaczej musiałabym kupić więc jest okej :)

11. Biała Perła, wybuelająca pasta do zębów 


Tak jak ze zmywaczem - tak czy inaczej kupić trzeba :D ciekawa jestem tylko jak z tym wybielaniem :)

Produkt z kategorii pierwszej (i ostatniej ;p):

12. Pixie Cosmetics, mineralny korektor pod oczy, 2,5 ml


Super! Uwielbiam korektory pod oczy ( patrz TU :D) a mineralnego jeszcze nigdy nie miałam :) kolor wydaje się być dość uniwersalny a konsystencją bardziej przypomina kamuflaż.
Najbardziej podoba mi się to małe, słodkie opakowanie z wróżką i mini lustereczkiem w środku :D
Czy jest dobry - to się okaże :)

Ulotki i zniżki:


Podsumowując: 
Pudełko nie jest najgorsze - można trochę ponarzekać (np. na za ciemny podkład czy nie do końca trafione kolory konturówki czy cieni) ale z drugiej strony patrząc dostałyśmy aż 12 produktów za 49 zł!
To się nazywa dobry biznes :D (szczególnie jeśli sam korektor Pixie kosztuje około 39,00 zł, róż od MUR 30,00 zł a konturówka jakieś 44,00 zł O.o) a większość produktów przyda się tak czy inaczej :)

A co Wy sądzicie na temat najnowszego JOYboxa
Może też go sobie sprawiłyście? :)

PS Pamiętacie moją JESIENNĄ WISHLISTĘ?
Wszem i wobec oświadczam, że 3 punciki uważam za odhaczone! :D


Czekoladkę Too Faced udało mi się dorwać już jakiś czas temu na sephora.pl gdzie przy zakupie na min. 150 zł mogliśmy otrzymać aż 4 miniatury Too Faced <3 jak mogłam nie skorzystać? :D
A obydwie Burżujki zakupiłam niedawno na dniach LifeStyle (-50%!!!) w Super-Pharm :)
Pssst... pamiętajcie o promocji -49% w rossku - więcej o tym na moim fanpejdżu Uroda, Zakupy, Recenzje.

Życzę miłej soboty! Buziaki :***

31 komentarzy:

  1. Od Pierre Rene miałam w sumie tylko ich osławiony podkład. Kilka użyć i koniec. Miłości z tego nie było. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak będzie z tym tuszem w takim razie... :)

      Usuń
  2. Ale fajniutkie pudełko ;) a pudełeczko od pixie jest cudowne, piękna wróżka;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Joyboxa odpuściłam, bo chyba nic z tych specjałów nie jest mi potrzebne. Chociaż - rzecz jasna- moment wahnięcia był..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to u mnie zawsze jest moment wahania :D czasem jestem twarda! :'D

      Usuń
  4. W sumie to cena niska jak na ilość rzeczy, ale nie są mi specjalnie potrzebne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie warto sobie "zaśmiecać" półek niepotrzebnymi kosmetykami, których i tak sie później nie używa :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jest świetna! Warto w nią zainwestować - szczególnie gdy są promocje typu -20% :)

      Usuń
  6. Jak dla mnie pudełko prezentuje się bardzo fajnie :)) A ten wypiekany róż do policzków jest przecudny! Ma wspaniałe opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest mega! Dzięki JOYbox mam już takie cztery xD

      Usuń
  7. Uuuu Too Faced! Healthy Mix uwielbiam :) A co do boxa - nie zamawiałam, bo nic mnie nie zaciekawiło. "Róż" do policzków mam, ale raczej używam go jako rozświetlacz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i nasz "róż" chyba najlepiej się do tego sprawdza :D hihi :p

      Usuń
  8. Ten róż jest straszny xD dobre określenie "dyskoteka na twarzy" i to w bladolicym wykonaniu xD - totalnie nie dla mnie, ta paletka z cieniami to totalny NIEwypał - mi się trafił jakiś zielony khaki ( NIENAWIDZĘ ZIELENI) i kolor sraczki xD. Konturówka na szczęście w moim wykoaniu nude i nude w odcieniu moich ust ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten róż chyba bardziej będę używać jako rozświetlacza :P najbardziej z róży MUR lubię Bursting With Love (taki rozowiutki :) tez się błyszczy ale wygląda dużo lepiej i bliżej mu do różu niż rozswietlacza :D a te cienie to masakra... tez mam właśnie coś z zielonym :/

      Usuń
  9. Mój Joybox wygląda identycznie :)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. wypiekany róż do policzków jest uroczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja na ta się skusiłam a odpuściłam poprzednia :)

      Usuń
  12. Nie mogę uwierzyć, że sprezentowałaś Glov! To prawda - ciężko jest się przekonać, bo żadna z nas początkowo nie wierzy, że możliwy jest demakijaż za pomocą samej wody. Ale to naprawdę działa i jest mega praktyczne. Osobiście używam tej średniej rękawiczki Glov on-the-go ( najbardziej mi podpasowała), a wszelkie mleczka, płyny czy żele do demakijażu już dawno poszły w odstawkę. Zachęcam do kolejnego podejścia ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie dam jej drugą szansę :D

      Usuń
  13. Ciekawe to pudełko. Może nie wszystkie kosmetyki mi się podobają, ale generalnie jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie wszystko pospasowało ale ogólnie jestem zadowolona z całości :)

      Usuń
  14. wszystko bym przygarnęła<3

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne całkiem, choć najbardziej mineralny korektor pod oczy. Koniecznie daj znać jak się spusuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co go używam i jest całkiem fajny :) może nie kryje całkowicie moich cieni ale jest bardzo ciekawy :)

      Usuń
  16. Dzień dobry! Gdzie kupić depilacja shr? Będę wdzięczna))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
PS Bez problemu możecie zostawiać linki do swoich blogów :)