Menu

Menu rozwijane dostarczyły profilki

Czytelnicy

czwartek, 26 listopada 2015

Pomysły na Mikołajkowy prezent kosmetyczny!

Hej!

Kochani! Mikołajki tuż tuż a my często nie mamy pomysłu na prezent dla naszych najbliższych i zwykle w całej tej gonitwie kombinujemy prezenty "na ostatnią chwilę"...
W tej sytuacji chciałabym przyjść Wam z pomocą! :D

Jestem mistrzem Painta... :P

Jako "dobry duszek" przedstawię Wam dziś kilka(naście:) propozycji na prezenty nieprzekraczające kwoty 50 zł, które według mnie mogłyby zadowolić większość osób - bo na Mikołajkowy prezent nie musimy przecież wydawać majątku - prawdziwa "masakra" zacznie się przed Wigilią, która doszczętnie spustoszy nasze biedne portfele... :p ale za to jaka radocha będzie gdy nasi najbliźsi zaczną odpakowywać nasze prezenty :')
No dobrze, do rzeczy! W tym poście znajdziecie trochę kosmetycznych zestawów i trochę produktów pojedynczych, (wiele z nich testowałam sama więc proponuje je z czystym sercem :) które moim zdaniem świetnie nadadzą się na prezent Mikołajkowy.
Jeśli jesteście ciekawi moich propozycji to zapraszam do dalszej lektury!

1. Paletka cieni Makeup Revolution Death By Chocolate, I Heart Chocolate, Naked By Chocolate, (eKobieca.pl 39,99 zł)

Źródło: eKobieca.pl
Źródło: eKobieca.pl

Źródło: eKobieca.pl

Myślę, że jedna z tych paletek byłaby świetnym prezentem dla każdej kobiety lubiącej makijaż, przede wszystkim dla takiej, która żadnej z tych paletek w swojej kolekcji (jeszcze!) nie posiada! :D
Ja z wyżej wymienionych paletek posiadam Naked By Chocolate (pisałam o niej TUTAJ) i Death By Chocolate. Co tu dużo mówić... obydwie paletki ubóstwiam! I nie tylko za ich pyszny wygląd i zapach :)

2. Puder brązujący Bourjois Delice de Poudre, (eKobieca.pl 39,99 zł)

Źródło: eKobieca.pl

Pewnie myślicie, że mam obsesję na punkcie czekolady... ciii :D
Owy bronzer akurat dorwałam na promocji LifeStyle w SuperPharmie za około 30 zł.
Tak samo jak w przypadku paletek MUR przepięknie pachnie czekoladą!
Śmiało mogę powiedzieć, że zapach czekolady w wypadku tego bronzera jest nawet bardziej intensywny :)

3. Naturalne mydło z gąbką złuszczającą luffa, Róża i Liczi, Imbir i Trawa Cytrynowa, Jaśmin Indyjski, Orientana, (orientana.pl 19,00)

Źródło: Orientana.pl
Źródło: Orientana.pl

Źródło: Orientana.pl

Niedawno natknęłam się na nowość Orientany, (którą jak zresztą wiecie - bardzo lubię:) która bardzo mnie zaintrygowała!
Jest to naturalne mydełko, które wewnątrz posiada równie naturalną gąbkę z azjatyckiej rośliny luffa (jak wiadomo Orientana bazuje głównie na roślinach azjatyckich)
Jeśli mydełko nam się wykończy to zostaje nam sama gąbeczka :)
Jest to według mnie świetny i bardzo ciekawy pomysł na prezent Mikołajowy - tym bardziej, że cena nie zabija :)
Do wyboru mamy 3 warianty zapachowe: Róża i Liczi, Imbir i Trawa Cytrynowa oraz Jaśmin Indyjski... na który się skusicie? :)
(Mydełka znajdziecie TUTAJ)

4. Zestaw kąpielowy Pobudź Zmysły, Relaksujące Orzeźwienie, Odprężający Jaśmin, Orientana, (orientana.pl 49,00 zł)

Źródło: Orientana.pl

Źródło: Orientana.pl

Źródło: Orientana.pl

Te same mydełka znajdziecie również w zestawach, w bardzo przystępnych cenach :)
(Więcej zestawów TUTAJ)

5. Zestaw Ziaja, Liście Manuka, (eKobieca.pl 19,99)

Źródło: eKobieca.pl

Serię Liści Manuka posiadałam juź w swoich zbiorach (miałam żel do mycia, tonik, peeling i złuszczający krem na noc) i powiem szczerze, że się polubiliśmy :)
Owy zestaw byłby świetnym prezentem głównie dla młodej dziewczyny, (i dla troszkę starszej również :D) która posiada tłustą bądź mieszaną cerę.
Z tego co pamiętam to Manuki robiły swego czasu furorę w blogosferze a nawet były do zgarnięcia w moim pierwszym blogowym rozdaniu :)

6. Zestaw Ziaja, Remodeling, ( eKobieca.pl 29,99 zł)

Źródło: eKobieca.pl

Tu mamy opcję dla osób dojrzałych - myślę, że nasze mamy, babcie, ciocie ucieszyłyby się z takiego Mikołaja :)

7. Zestaw Ziaja, Yego, (eKobieca.pl 16,26 zł)

Źródło: eKobieca.pl

Fajny zestaw w bardzo dobrej cenie! Z tego co wiem ta seria jest całkiem fajna - czasem kupowałam coś z tej serii dla mojego mężczyzny (chyba był to krem) czy dla mojego taty i z tego co pamiętam obydwoje byli zadowoleni :)

8. Zestaw 3 wosków "bombka" Baby It's Fun Outside..., Yankee Candle, (MintiShop.pl 49,00 zł)

Źródło: MintiShop.pl

...czyli coś dla amatorów zapachów Yankee :)
Moim zdaniem jest to fantastyczny pomysł na prezent! Sama bombeczka posłuży nam jako piękna ozdoba choinkowa :)

9. Zestaw 3 samplerów, Yankee Candle, (MintiShop.pl 49,00 zł)

Źródło: MintiShop.pl

A tu mamy zestaw trzech samplerów wosków do palenia Yankee Candle: Sparkling Cinnamon, Sparkling Snow i Snowflake Cookie - czyli typowo świątecznych zapachów :)
Yankowy cukiereczek jest mega uroczy i moim zdaniem świetnie pasuje jako Mikołajkowy prezent :)

10. Zestaw Tutti Frutti jeżyna&malina, Farmona (eKobieca.pl 27,33 zł)

Źródło: eKobieca.pl

Jest to jeden z moich ulubionych zapachów od Tutti Frutti :)
Znajdziemy tu trzy produkty, które pomogą nam zrelaksować się przy kąpieli...

11. Zestaw upominkowy "Smakowite Święta", BOMB Cosmetics, (MintiShop.pl 42,00 zł)

Źródło: MintiShop.pl

Zakochałam się! :D
Trzy przecudne, masujące kule do kąpieli zawinięte w cukierek <3
Owy zestaw zawiera trzy warianty zapachowe: Korzenne Smakołyki, Malinka i Smakowite Święta.
Mega żałuję, że nie mam wanny bo sama taki prezencik bym sobie sprawiła :)

12. Zestaw kosmetyczny Sylveco, (eKobieca.pl 49,00 zł)

Źródło: eKobieca.pl

Jeśli chodzi o ten zestaw to osobiście testowałam płyn micelarny, z którego byłam baaardzo zadowolona!
Co do kremów - słyszałam wiele pochlebnych opinii więc taki zestawik wydaje się być dobrą inwestycją - szczególnie dla osób lubiących naturalne kosmetyki :)

13. Zestaw Heroine, Makeup Revolution, (MintiShop.pl 27,90 zł)

Źródło: MintiShop.pl

Czyż ten zestawik nie jest uroczy? :)
Myślę, że każda z dziewczyn ucieszyłaby się z takiego Mikołajka (na pewno ja!:)

14. Szczotka Tangle Teezer (kompakt), (eKobieca.pl 41,99 zł)

Źródło: eKobieca.pl

Z pewnością wiele dziewczyn ucieszyłoby się z kultowej szczotki TT - tym bardziej z kompaktowej, którą bez obaw możemy wrzucić do torebki :)
Ten "gwiazdkowy" wzór jakoś najbardziej pasuje mi na Mikołaja :D

...na tym KONIEC moich Mikołajowych propozycji!

Jeśli macie zamiar robić Mikołajkowe prezenty online to zachęcam Was do tych zakupów dnia 01.12 gdyż tego dnia wypada... Dzień Darmowej Dostawy! :)
Na TEJ stronie znajdziecie wszystkie sklepy biorące udział w owej akcji :)

Kochani, mam nadzieję, że choć trochę mogłam pomóc Wam w wyborze Mikołajkowych prezentów!
Dajcie znać w komentarzach czy moje propozycje przypadły Wam do gustu!
Może Wy również macie jakieś ciekawe Mikołajkowe pomysły?! Chętnie poczytam! :)
Buziaki!!! :*








niedziela, 15 listopada 2015

Skin79 - Crystal Peeling Gel + mała zapowiedź paletki Too Faced - Selfie

Hej! 

Już od dłuższego czasu regularnie (a przynajmniej staram się aby tak było ;p) używam Skinowego peelingu enzymatycznego Crystal.
Peeling otrzymałam w prezencie z okazji 9 dnia 7 miesiąca gdzie tylko i wyłącznie tego dnia był dołączany do każdego zamówienia.
Ten sam peeling znalazł się także w październikowym pudełku ChillBox, o którym pisałam TUTAJ więc jest u mnie zdublowany z czego bardzo się cieszę! :D

Skin79 - Crystal Peeling Gel, 100 ml 

Co mówi o nim producent?

"Delikatny i wyjątkowo skuteczny peeling w żelu do wszystkich rodzajów cery. Łagodnie usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka przygotowując skórę do absorbcji wilgoci. Daje uczucie miękkości pozostawiając skórę niezwykle gładką. Zawiera celulozę roślinną i składnik Keratoline-C.
Peeling dodaje skórze witalności, poprawia jej teksturę i koloryt."


Jak go używać? 

Niewielką ilość produktu należy nałożyć na oczyszczoną i osuszoną twarz.
Następnie peeling masujemy aż do momentu pojawienia się czegoś w rodzaju "wiórków" od gumki do mazania :D
Jak peeling zmienia swoją formę zobaczycie na zdjęciach poniżej :)




Moja opinia:

Z takim peelingiem spotykam się drugi raz w życiu (pierwsze było jabłuszko z TONYMOLY).
Zanim poznałam azjatyckie peelingi enzymatyczne zwykle sięgałam po mechaniczne "zdzieraki"... jedne były lepsze, inne trochę gorsze jednak wszystkie były dla mnie trochę za mocne (jedynie najlepiej spisywały się na nosie, w jego okolicach gdzie najczęściej o zaskórniki otwarte, czyt. wągry ;p).
Później zaczęłam sięgać po peelingi enzymatyczne (jeszcze wtedy "nasze" drogeryjne).
Niestety te z kolei były dla mnie zwyczajnie za słabe - wprawdzie nie czułam nic ;p 
Po tych wszystkich przebojach z peelingami wreszcie trafiłam na tę azjatyckie, pierw na jabłuszko (też doczeka się swojej recenzji! :) a potem na Crystal Peeling, na którego trafiłam zupełnie przypadkiem (tak jak wyżej wspomniałam) i ogólnie nie nastawiałam się na nie wiadomo jaką rewelację. 
Gdy wpadł już w moje łapki - pierwsze co rzuciło mi się w oczy to to, że peelingu nie pozostawiamy na twarzy samego lecz działamy ręcznie, czyli masujemy :)
Gdy już przystąpimy do nakładania naszego peelingu - najważniejsze jest to aby pamiętać o tym by buźka była zupełnie sucha - inaczej peeling nie zadziała.
Od momentu nałożenia masujemy, masujemy... po chwili zaczynamy czuć jak byśmy mazały po twarzy pozostałościami gumki do mazania :D 
Jest to bardzo przyjemne uczucie gdyż czujemy jak ten nasz cały martwy naskórek roluje się wraz peelingiem, który jednocześnie jest bardzo delikatny, żelowy, bez żadnych drobinek i niczego w tym rodzaju. 
Gdy już "wiórków" zrobi się na tyle, że ciężko jakikolwiek masaż - zmywamy peeling ciepłą wodą. 
Po peelingu moja cera jest przeszczęśliwa! 
Gładka, miękka, tak jak obiecuje producent :)
Peeling kompletnie mnie nie podrażnia - mam cerę mieszaną (nos i czoło lubią się tłuścić a reszta sucha jak wiór...) i do tego tradzikową (trądzik hormonalny).




Skład:


Podsumowanie:

Kocham, uwielbiam i nikomu nie oddam! :D <3
A teraz gdy mam w zapasie drugie opakowanie cieszę się jeszcze bardziej :)
Myślę, że peeling mógłby się sprawdzić do każdego typu cery gdyż pomimo tego, że fantastycznie radzi sobie z "rolowaniem" martwego naskórka - kompletnie nie podrażnia skóry. 
Peeling można zakupić na stronie Dystrybutora www.skin79-sklep.pl za 49,00 zł :)
Być może 50 zł za peeling może Wam się wydawać dość wysoką ceną jednak osobiście mogę Wam powiedzieć, że peeling jest niesamowicie wydajny - mam go od lipca, używam 1-2 razy w tygodniu a mam wrażenie, że praktycznie nic nie ubyło o.O 
Polecam z całego serca! <3



W poście miała się pojawić również zapowiedź mojej nowości od Too Faced - pojawia się więc :D



Gdy Sephora ogłosiła promocję -20% na cały asortyment - nie mogłam się oprzeć :D
Szczególnie gdy ostatnio zakochałam się w tej paletce pudrów - a najbardziej chyba w opakowaniu xD
Co to w ogóle jest?
Jest to potrójna paletka pudrów wykończeniowych, które mają za zadanie zrobić nam na twarzy filtr z Instagrama :D
Sunrise - ma nadać ciepłe, żółte tony, Totally Toasted - chyba ma nadać lekką, złotą opaleniznę, a Moon River - ma nadać chłodne tony.




Ktoś wszedł mi w kadr... :D <3



Jak się sprawują? 
To wkrótce się okaże :)

Buziakiii! :**

PS Widziałyście już Mikołajkowe rozdanie u Sisi Malkontentki?
Jak nie to koniecznie zajrzyjcie!


Ten konkurs oraz kilka innych baaardzo fajnych rozdań znajdziecie po prawej stronie mojego bloga :)

Miłego dnia :)

sobota, 7 listopada 2015

JOYbox październik - Make-up Edition

Hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z najnowszą edycją JOYboxa :)
Jak wiecie poprzedniej wersji nie zamawiałam gdyż kompletnie nie przypadła mi do gustu natomiast ta skusiła mnie (chyba najbardziej) kotektorem Pixie Cosmetics, który znajdował się w kategorii do wyboru i serduszkiem MUR (których swoją drogą mam już 3 xD).
Czy reszta produktów mnie oczarowała?
Sprawdźmy! :)




Produkty podstawowe:

1. Makeup Revolution, wypiekany róż do policzków Iced Hearts, 15g


Od samego początku miałam nadzieję, że to będzie właśnie ten odcień gdyż w swojej kolekcji posiadam już bardzo podobny kolorystycznie Peachy Pink Kisses.
Oba kolorki praktycznie różnią się tylko tym, że w Peachy Pink Kisses najciemniejszy z kolorów jest bardziej pomarańczowy od swojego brata Iced Hearts, który jest brązowy :)
Owe róże należą do tych, którymi łatwo zrobić sobie "dyskotekę" na twarzy ;p więc jeśli nie jesteś fanką róży rozświetlających to ten niestety nie jest dla Ciebie.
Ja taki efekt bardzo lubię :) choć za matowym efektem na policzkach również przepadam :) (chyba zależy od nastroju :D)
Najjaśniejszy kolor może nam także świetnie posłużyć jako rozświetlacz! ;)

2. Quiz, Bronzer rozświetlający, 20g


Jak widać - jeszcze go nie otworzyłam... i chyba dam komuś na prezent :D
Bronzerów już "troszkę" mam i jak już to wybieram zazwyczaj te matowe ;)

3. AA Cosmetics, podkład do twarzy Lumi, Sand, 30g


Cieeemny jak cholera! :/
Może uda mi się coś z niego wykombinować... być może nada się do konturowania na mokro?! Choć już sama nie wiem bo wydaje mi się troszkę pomarańczowy ;p

4. Etre Belle, konturówka do ust, kolor czerwony


Kurde... miałam nadzieję, że nie będzie to czerwień tylko jakiś ładny nudziak ;p ale nie wszystko straconę bo znalazłam kogoś kto chce się wymienić kolorami (tak, będę miała nude! :D)

5. Ingrid, lakier do paznokci, czerwień


Taką klasyczną czerwień zawsze warto mieć w zapasie :) ciekawa jestem tylko jak będzie z jego trwałością...

6. Pierre Rene, tusz do rzęs Genial Volume


Jeszcze go nie używałam a nawet nigdy nie miałam do czynienia z tą firmą.
Ciekawe jak się sprawdzi na moich rzęsach :)

7. Virtual, cienie do powiek (trio)


Hmmm... kolorystycznie - trochę nie dla mnie ;p chyba komuś oddam...

8. Shwarzkop, maska do włosów Color Freeze - miniatura


Strasznie malutka ^^ mam nadzieje, ze na 1-2 razy powinno starczyć :D
Jeszcze nie używałam i jestem ciekawa :)

9. Glov, mini rękawica do demakijażu 


Ten produkt już raz się znalazł w JOYboxie i szczerze mówiąc go sprezentowałam :) chyba wolę "tradycyjny" demakijaż :)

10. Delia, bezacetonowy zmywacz do paznokci 


Zmywacz to jest rzecz, którą tak czy inaczej musiałabym kupić więc jest okej :)

11. Biała Perła, wybuelająca pasta do zębów 


Tak jak ze zmywaczem - tak czy inaczej kupić trzeba :D ciekawa jestem tylko jak z tym wybielaniem :)

Produkt z kategorii pierwszej (i ostatniej ;p):

12. Pixie Cosmetics, mineralny korektor pod oczy, 2,5 ml


Super! Uwielbiam korektory pod oczy ( patrz TU :D) a mineralnego jeszcze nigdy nie miałam :) kolor wydaje się być dość uniwersalny a konsystencją bardziej przypomina kamuflaż.
Najbardziej podoba mi się to małe, słodkie opakowanie z wróżką i mini lustereczkiem w środku :D
Czy jest dobry - to się okaże :)

Ulotki i zniżki:


Podsumowując: 
Pudełko nie jest najgorsze - można trochę ponarzekać (np. na za ciemny podkład czy nie do końca trafione kolory konturówki czy cieni) ale z drugiej strony patrząc dostałyśmy aż 12 produktów za 49 zł!
To się nazywa dobry biznes :D (szczególnie jeśli sam korektor Pixie kosztuje około 39,00 zł, róż od MUR 30,00 zł a konturówka jakieś 44,00 zł O.o) a większość produktów przyda się tak czy inaczej :)

A co Wy sądzicie na temat najnowszego JOYboxa
Może też go sobie sprawiłyście? :)

PS Pamiętacie moją JESIENNĄ WISHLISTĘ?
Wszem i wobec oświadczam, że 3 punciki uważam za odhaczone! :D


Czekoladkę Too Faced udało mi się dorwać już jakiś czas temu na sephora.pl gdzie przy zakupie na min. 150 zł mogliśmy otrzymać aż 4 miniatury Too Faced <3 jak mogłam nie skorzystać? :D
A obydwie Burżujki zakupiłam niedawno na dniach LifeStyle (-50%!!!) w Super-Pharm :)
Pssst... pamiętajcie o promocji -49% w rossku - więcej o tym na moim fanpejdżu Uroda, Zakupy, Recenzje.

Życzę miłej soboty! Buziaki :***