środa, 20 maja 2015

Recenzja: Skin79 Snail Nutrition BB Cream

Hej!

Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z BB kremów od popularnej koreańskiej firmy SKIN79.

Już zapewne wiecie, że jestem fanką azjatyckich kosmetyków i najchętniej przetestowałabym każdy BB krem od SKIN79, jednak dziś zaprezentuję Wam Snail Nutrition BB Cream SPF45 PA+++





Skład:


Producent:


Po wielu pozytywnych doświadczeniach ze SKIN79 postanowiłam wypróbować coś nowego.
Bardzo zaciekawił mnie skład z 45% wyciągiem ze śluzu koreańskiego ślimaka.
W Azji ten składnik jest bardzo popularny i powszechnie stosowany w kosmetyce - a, że ja pokochałam tamtejsze kosmetyki, nieomieszkałam wypróbować czegoś co tam uchodzi za popularne i tym bardziej skuteczne :)

Śluz ze ślimaka posiada działania m.in naprawcze, wygładzające, ujędrniające i regenerujące.
Śluz ze ślimaka jest bogaty w wiele dobroczynnych dla nas składników, takich jak:
Kolagen (odżywia, sprawia, że skóra staje się gładka, jędrna i napięta),
Elastyna (działa podobnie jak kolagen),
Alantoina (łagodzi, regeneruje),
Kwas glikolowy (usuwa martwe komórki, dzięki czemu pozwala na regenerację nowych)

Zobaczcie jak BB prezentuje się na mojej twarzy:

Od lewej: bez makijażu, Od prawej: BB Snail

Od lewej: bez makijażu, Od prawej: BB Snail

Od lewej: bez makijażu, Od prawej: BB Snail

Z nowego ślimakowego BB jestem bardzo zadowolona!
Po pierwsze - wysoka ochrona SPF i PA+++, które chroni przed fotostarzeniem skóry.
Po drugie - twarz jest rozświetlona i wygląda na jaśniejszą, a po trzecie wygląda bardzo naturalnie - tak jak nie miałabym na sobie podkładu :)
Co do trwałości nie narzekam gdyż po pomalowaniu się nie mam potrzeby poprawiania makijażu przez cały dzień.

Jeśli chodzi o demakijaż to w przypadku azjatyckich BB kremów nie wystarczy zwykłe przetarcie twarzy mleczkiem bądź tonikiem.
Większość azjatyckich BB kremów zawiera w składzie silikony, które mógłby by nas "zapchać" więc musimy je dokładnie wymyć z naszej twarzy.
Ja zmywam BB olejem do demakijażu a następnie myje twarz delikatnym żelem (i parę razy w tygodniu stosuję również peeling enzymatyczny) i jeszcze nigdy nie miałam "przykrych niespodzianek" po BB kremach.

Poniżej przygotowałam dla Was swatche moich BB:

Zdjęcie wykonane z lampą błyskową

Zdjęcie wykonane z lampą błyskową

Bez lampy

Ślimaczka kupiłam na stronie Dystrybutor-sklep i kupiłam go za promocyjną cenę 99,00 zł (ze 130,00 zł) z darmową przesyłką.
Pojemność bibika to 40 ml.
Myślę, że powinien starczyć mi na baaardzo długo gdyż wystarczy jedna kropelka by pokryć całą twarz.
Myślę, że to jeden z moich najbardziej udanych kosmetycznych zakupów i aż mam ochotę na więcej produktów od SKIN79 ale spokojnie - wszystko w swoim czasie ;)

Mam nadzieję, że dotarliście do końca wpisu a ten okazał się dla Was pomocny bądź którąś/któregoś z Was zaciekawił!
Znacie SKIN79? Lubicie BBkremy?
Buziaki! :*




Zobacz także:
Recenzja: Skin79 Hot Pink
Recenzja: Missha M Perfect Cover
Recenzja: Skin79 Orange

18 komentarzy:

  1. Chyba nie przeżyłabym z tym śluzem ślimaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :D mnie tak nie odstrasza bo wiem, że śluz jest dokładnie oczyszczony i zawiera same pozytywne składniki :) no ale jednak nie każdy wytrzyma z tą świadomością, że ma na twarzy ślimakowy śluz :P

      Usuń
  2. Ładnie kryje, a wygląda bardzo naturalnie :) może kiedyś się skuszę, a można je dostać gdzieś offline?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jest świetny! :) Póki co można je kupić jedynie online :(

      Usuń
  3. Również mam ten krem (miałam już trzy pełnowymiarowce tej marki) i powiem szczerze, że spełnił moje oczekiwania :) chociaż demakijaż zajmuje w ich przypadku więcej czasu, to wygląd i działanie to rekompensuje :) vip gold również polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - coś za coś ale jest naprawdę warto :) właśnie mam już od dawna ochotę na vip gold! :D Skin79 potrafi kusić :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Aktualnie w pudełeczku inspired by charlize mystery jest vip gold, całość kosztuje chyba 99zł :) choć na ebay pewnie i tak wyjdzie ciut taniej. Jednak w pl cena pudełka i kremu jest chyba teraz jednakowa ;)

      Usuń
  4. śluz ślimaka? brzmi ciekawie :D
    jest tak naturalny, że nawet nie zwróciłam uwagi, że te dwa zdjęcia koło siebie to "before&after" ;)
    krysiastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I za to go najbardziej uwielbiam! :)

      Usuń
  5. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek używała kosmetyków tej firmy, poza tym ten ślimak jest dość szokujący :)
    Na Twojej skórze wygląda bardzo dobrze, więc nie wykluczam, że kiedyś się skuszę i zamówię ten podkład do wypróbowania.
    Obserwuję
    zapraszam na mojego bloga
    ______________________________________________

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jestem z niego bardzo bardzo zadowolona i z czystym sumieniem mogę go polecić! :)

      Usuń
  6. Ciekawy post! :) nie znam tej firmy ;)
    Klikniesz w kliki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za takimi produktami a śluz ślimaka całkowicie skreśla u mnie ten krem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje własne upodobania :) ja go uwielbiam! Pozdrawiam

      Usuń
  8. Planuje zakup któregoś z tych kremów ale nie wiem jaki wybrać. Potrzebuje dobrego krycia i mam kilka przebarwien. Zastanawiam się na pomarańczowa wersja lub ze slimakiem. Która polecasz? Możesz porównać te wersje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o dobre krycie to żaden krem BB Ci tego nie zapewni. Mogłabyś ewentualnie użyć korektora na niedoskonałości przed nałożeniem BB. Jeśli już miałabyś wybierać pomiędzy ślimakiem a pomarańczką to zrobię Ci małe porównanie: Orange nadaje się bardziej do cery mieszanej/tłustej i ma wyjątkowo bardzo żółtawy odcień, natomiast Snail nadaje się do cery suchej, potrzebującej nawilżenia, regeneracji. Jeśli chodzi o jego odcień to ocenilabym go na jasny z różowymi tonami. Zachęcam również do poczytania o działaniu obu bibików na stronie dystrybutora :)

      Usuń
  9. miałam kiedyś próbkę Snail i podobała mi się :) Teraz jestem ciekawa Orange, bo odcień wydaje się być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Orange to ma wyjątkowo żółty odcień :) mi przypasował - zapraszam w wolnej chwili do przeczytania mojej recenzji o Orange :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
PS Bez problemu możecie zostawiać linki do swoich blogów :)