Menu

Menu rozwijane dostarczyły profilki

Czytelnicy

czwartek, 28 maja 2015

Makeup Revolution: Blushing Hearts ❤

Hej!

Dzisiaj krótki post o jednej z moich zdobyczy od Makeup Revolution.
Cudeńko, które nabyłam jakiś czas temu to róż do policzków z serduszkowej serii Blushing Hearts.




Odcień, który wybrałam to Bursting With Love.





Wybrałam jeden z "najbardziej różowych" odcieni jakie były.
Róż jest mocno napigmentowany z czego jestem bardzo zadowolona :)
Na policzkach wygląda delikatnie, świeżo i bardzo dziewczęco.
Lubię mieć rozświetloną buzię dlatego wielkim plusem jest to, że róż posiada bardzo dużo rozświetlających drobinek a do tego najjaśniejszy z odcieni służy mi jako rozświetlacz, który zwykle nakładam na róż i pod oczy :)



Tak wygląda gdy zmieszam ze sobą wszystkie trzy odcienie.

Serduszko kosztowało mnie około 20 zł (normalna cena to 25 zł) gdyż załapałam się na promocję na eKobieca, która obowiązywała na wszystkie kosmetyki Makeup Revolution.
Uważam, że cena jest bardzo korzystna gdyż otrzymujemy aż 10g produktu, które naprawdę ciężko będzie zużyć :)
Ja używam różu prawie codziennie od około miesiąca a różu nic a nic nie ubyło :)

A jaki jest Wasz ulubiony róż?
Buziaki :*




środa, 20 maja 2015

Recenzja: Skin79 Snail Nutrition BB Cream

Hej!

Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z BB kremów od popularnej koreańskiej firmy SKIN79.

Już zapewne wiecie, że jestem fanką azjatyckich kosmetyków i najchętniej przetestowałabym każdy BB krem od SKIN79, jednak dziś zaprezentuję Wam Snail Nutrition BB Cream SPF45 PA+++





Skład:


Producent:


Po wielu pozytywnych doświadczeniach ze SKIN79 postanowiłam wypróbować coś nowego.
Bardzo zaciekawił mnie skład z 45% wyciągiem ze śluzu koreańskiego ślimaka.
W Azji ten składnik jest bardzo popularny i powszechnie stosowany w kosmetyce - a, że ja pokochałam tamtejsze kosmetyki, nieomieszkałam wypróbować czegoś co tam uchodzi za popularne i tym bardziej skuteczne :)

Śluz ze ślimaka posiada działania m.in naprawcze, wygładzające, ujędrniające i regenerujące.
Śluz ze ślimaka jest bogaty w wiele dobroczynnych dla nas składników, takich jak:
Kolagen (odżywia, sprawia, że skóra staje się gładka, jędrna i napięta),
Elastyna (działa podobnie jak kolagen),
Alantoina (łagodzi, regeneruje),
Kwas glikolowy (usuwa martwe komórki, dzięki czemu pozwala na regenerację nowych)

Zobaczcie jak BB prezentuje się na mojej twarzy:

Od lewej: bez makijażu, Od prawej: BB Snail

Od lewej: bez makijażu, Od prawej: BB Snail

Od lewej: bez makijażu, Od prawej: BB Snail

Z nowego ślimakowego BB jestem bardzo zadowolona!
Po pierwsze - wysoka ochrona SPF i PA+++, które chroni przed fotostarzeniem skóry.
Po drugie - twarz jest rozświetlona i wygląda na jaśniejszą, a po trzecie wygląda bardzo naturalnie - tak jak nie miałabym na sobie podkładu :)
Co do trwałości nie narzekam gdyż po pomalowaniu się nie mam potrzeby poprawiania makijażu przez cały dzień.

Jeśli chodzi o demakijaż to w przypadku azjatyckich BB kremów nie wystarczy zwykłe przetarcie twarzy mleczkiem bądź tonikiem.
Większość azjatyckich BB kremów zawiera w składzie silikony, które mógłby by nas "zapchać" więc musimy je dokładnie wymyć z naszej twarzy.
Ja zmywam BB olejem do demakijażu a następnie myje twarz delikatnym żelem (i parę razy w tygodniu stosuję również peeling enzymatyczny) i jeszcze nigdy nie miałam "przykrych niespodzianek" po BB kremach.

Poniżej przygotowałam dla Was swatche moich BB:

Zdjęcie wykonane z lampą błyskową

Zdjęcie wykonane z lampą błyskową

Bez lampy

Ślimaczka kupiłam na stronie Dystrybutor-sklep i kupiłam go za promocyjną cenę 99,00 zł (ze 130,00 zł) z darmową przesyłką.
Pojemność bibika to 40 ml.
Myślę, że powinien starczyć mi na baaardzo długo gdyż wystarczy jedna kropelka by pokryć całą twarz.
Myślę, że to jeden z moich najbardziej udanych kosmetycznych zakupów i aż mam ochotę na więcej produktów od SKIN79 ale spokojnie - wszystko w swoim czasie ;)

Mam nadzieję, że dotarliście do końca wpisu a ten okazał się dla Was pomocny bądź którąś/któregoś z Was zaciekawił!
Znacie SKIN79? Lubicie BBkremy?
Buziaki! :*




Zobacz także:
Recenzja: Skin79 Hot Pink
Recenzja: Missha M Perfect Cover
Recenzja: Skin79 Orange

środa, 13 maja 2015

Recenzja: MAC In Extreme Dimension Lash 3D Black

Hej!

Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z produktów, które znalazły się w kwietniowym JOYboxie.
Jesteście ciekawi? :)
To zapraszam!

Dzisiejszym bohaterem jest tusz do rzęs z MAC Cosmetics.

MAC In Extreme Dimension Lash 3D Black





Byłam bardzo zaskoczona gdy dowiedziałam się, że w kwietniowym pudełeczku JOYa znajdzie się pełnowymiarowy tusz od MACa :)
Postanowiłam więc jak najszybciej go dla Was zrecenzować.
Zaczynajmy! :)

Na pierwszy ogień idzie szczoteczka:


Szczoteczka jest silikonowa i strasznie gruba ( na pierwszy rzut oka skojarzyła mi się z Wibo Boom Boom :P )
Szczerze mówiąc nie jestem fanką takich szczoteczek - wolę cienkie szczoteczki silikonowe lub z tradycyjnym włosiem.
"Zabawa" dużymi szczotami - przynajmniej w moim przypadku - zwykle kończy się upapraniem powiek i czasem nawet policzków...

Zobaczcie jak tusz prezentuje się na moich rzęsach:

Bez tuszu

Jedna warstwa

Dwie warstwy

Po nałożeniu jednej warstwy tusz prezentuje się na rzęsach dość przyzwoicie.
Jak widać ładnie rozdzielił rzęsy i sprawił, że wyglądają na dłuższe.
Po nałożeniu drugiej warstwy rzęsy wyglądają na jeszcze dłuższe lecz nie są już tak fajnie rozdzielone :(
Szczerze mówiąc - jak na MACa spodziewałam się czegoś "super! WOW!"
Także nie nazwałabym go całkowitym bublem - po prostu po takiej firmie spodziewałam się czegoś więcej...

Przejdźmy do plusów i minusów:

PLUSY
• wydłuża rzęsy
• rozdziela rzęsy (w moim przypadku tyczy się to 1 warstwy)
• nie kruszy się

MINUSY
• skleja rzęsy po nałożeniu kolejnych warstw
• nie podkręca rzęs
• gruba silikonowa szczoteczka
• cena (cena regularna to ok. 99,00 zł)

Podsumowując - nie jestem z niego całkowicie niezadowolona lecz uważam, że za taką cenę tusz powinien bardziej spełniać obietnice producenta...
Na pewno nigdy za taką cenę bym go nie kupiła :)

Życzę wszystkim miłego dnia! Buziaki :*

czwartek, 7 maja 2015

#3 JOYbox kwiecień

Hej!

Dziś zaprezentuję Wam nową, ekskluzywną edycję kwietniowego JOYboxa :)
Troszkę się na niego naczekałam tym bardziej, że przeleżał w kiosku przez weekend majowy z racji czego nie mogłam go odebrać :(
Ale nareszcie - trafił w moje ręce!
Kwietniowy ekskluzywny JOYbox kosztował tym razem 10 zł drożej niż zwykle gdyż zawierał aż 10 produktów.
Czy jestem z niego zadowolona?
Zainteresowanych zapraszam do dalszej części wpisu!




Zacznę od produktów bazowych:

1. Krem AA Hydro Algi błękitne, 50 ml





Jestem bardzo ciekawa tego kremu!
Zobaczymy jak będzie się sprawdzał - akurat potrzebowałam jakiegoś lekkiego nawilżającego kremu.
(Opis producenta i skład znajdziecie na załączonych zdjęciach :)

2. Tusz do rzęs MAC Cosmetics, In Extreme Dimension Lash 3D Black, 13 ml

"Innowacyjne nasycenie pigmentu sprawia, że stopień czerni w tuszu MAC przeradza się w kolor smoły,
pochłania światło i redukuje odbicia, co optycznie daje efekt 3D.
Maskara zwiększa objętość, wydłuża,a przy tym pozostawia rzęsy miękkie i elastyczne.
Mega szczoteczka przeniesie więcej tuszu jednocześnie rozdzielając, unosząc i definiując rzęsy.
Trwała, nie krusząca się i nie rozmazująca."





Oto i wisienka na torcie całego boxa! :D
Byłam zaskoczona gdy dowiedziałam się, że w owym JOYboxie znajdzie się kosmetyk marki MAC a jeszcze bardziej gdy okazało się, że będzie to pełnowymiarowy tusz do rzęs!
Mam zamiar jak najszybciej przetestować i zrecenzować to cudeńko :)

3. Odżywka do włosów Timotei Precious Oil, 200 ml




Zawsze chętnie przygarnę do siebie każdą odżywkę do włosów! :)
(Opis i skład na zdjęciach)

4. Glov, rękawiczka do demakijażu

"Glov On - The - Go to opatentowany produkt służący do demakijażu oraz oczyszczania skóry wyłącznie przy użyciu wody (...)" 

Skład: 70% Polyester, 30% Polyamide




Słyszałam o niej dużo dobrego - mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzi :)

5. Mydło żurawinowe Stenders, 100 g





Mydełko pachnie przepięknie!
Już nie mogę się doczekać kiedy go użyję :)

6. Lakier do paznokci Eclair, 12 ml



Bardzo ładny kolor - takiego jeszcze nie miałam w swojej skromnej kolekcji lakierów :)
Ciekawe czy da radę utrzymać się na moich paznokciach więcej niż dwa dni :P

7. Maska do twarzy Etre Belle, Collagen & Aloe Vera Hydro



Nigdy nie używałam maseczek w płachcie a to już druga w mojej kolekcji - chyba trzeba w końcu wypróbować ;)
(Opis i skład na opakowaniu)

Teraz zobaczycie jakie produkty wybrałam spośród trzech kategorii:

8. Mleczko do ciała Tołpa, 200 ml






Szczerze mówiąc tu się trochę zawiodłam gdyż zamawiając zaznaczyłam krem BB (zamówienie zrobiłam w minutę po dodaniu boxa na stronę, jak nie sekundę...) a dostałam mleczko.
Do samego produktu nic nie mam bo lubię Tołpę i na pewno go wykorzystam.
(Opis i skład na opakowaniu)

9. Podkład Rimmel Lasting Finish Nude, 100 Ivory, 30 ml

"Lasting Finish Nude to długotrwały podkład, który zapewnia naturalny wygląd skóry nie obciążając jej. Podkład posiada lekką formułę, dzięki której cera wygląda świeżo i nieskazitelnie. Podkład bardzo dobrze dopasowuje się do cery, przez co łatwo się go rozprowadza. Innowacyjny efekt „elastycznej warstwy”, która pozostaje nienaruszona przez 25 godzin. Delikatna struktura fluidu z nawilżającym serum sprawia, że podkład jest prawie nieodczuwalny na twarzy."




Tu się ucieszyłam ponieważ obawiałam się, że dostanę któryś z ciemnych odcieni ale na szczęście dostałam 100 Ivory - co prawda mógłby być delikatnie jaśniejszy ale jest ok!

10. Woda perfumowana Lolita Lempicka, 5 ml




Ostatnim wybranym przeze mnie produktem jest miniaturka perfum Lolita Lempicka.
Perfumki są słodkie, cudowne!
Takie jakie uwielbiam :)

W JOYboxie znalazły się również takie dodatki jak:



Próbka kremu z 20% rabatem na produkty firmy Stenders


Oraz najnowsze wydanie miesięcznika JOY :)

Jeśli chodzi o całokształt mogę śmiało stwierdzić, że jest to najlepsze dotychczas wypuszczone pudełeczko JOYbox - nie wliczając oczywiście małej wpadki z mleczkiem do ciała (którą jakoś przeżyję)...
Po takiej edycji nie mogę się doczekać zawartości kolejnego boxa!
Mam nadzieję, że będą szykować dla nas więcej niespodzianek typu MAC :)

Buziaki :* <3


Zobacz także: #2 JOYbox luty
Zobacz także: #1 JOYbox grudzień