Menu

Menu rozwijane dostarczyły profilki

Czytelnicy

wtorek, 14 kwietnia 2015

Recenzja: Missha M Perfect Cover #13

Hej!

Oto kolejny koreański BB cream, który trafił w moje ręce :)
Tym razem padło na Misshę - jest to jeden z najbardziej zachwalanych w internecie bibików więc postanowiłam przetestować go na własnej skórze.
Jak się sprawdził?
Zainteresowanych zapraszam do dalszej części wpisu :)







Co mówi producent? 

"Missha M Perfect Cover zapewnia naturalne i równomierne krycie, posiada właściwości łagodzące i nawilżające, Ma działanie przeciwzmarszczkowe, rozjaśniające oraz chroni skórę przed promieniowaniem UV. Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, może być stosowany jako baza lub podkład."

Skład: Water(Aqua), Cyclomethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Mineral Oil, Phenyl Trimethicone, Talc, Arbutin, Hydrolyzed Collagen, Dimethicone, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Squalane, Adenosine, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, PEG-10 Dimethicone, Polyethylene, Beeswax(Cera Alba), Glycerin, Propylene Glycol, Caviar Extract, Algae Extract, Rosa Canina Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Fagus Sylvatica Bud Extract, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Chloride, Fragrance(Parfum), Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol. May contain: Titanium Dioxide(CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)

Bibi dorwałam ma ebayu za około 30 zł i na próbę zakupiłam wersję 20 ml.
Kolor, który wybrałam to #13 bright beige czyli najjaśniejszy spośród czterech dostępnych odcieni.
Z początku troszkę się obawiałam, że może być dla mnie za biały ale z dwojga złego wolałabym jednak dostać jaśniejszy odcień niż zbyt ciemny.
Obawy były jednak niepotrzebne gdyż odcień fantastycznie wtapia się w skórę!
Powiem Wam szczerze, że odkąd używam BB kremów ciężko mi powrócić do tradycyjnych podkładów ;)
Uwielbiam efekt jaki pozostawia Missha!
Twarz wygląda tak jak gdyby nie miała na sobie grama podkładu i była naturalnie jednolita i promienna.
Kremy BB nie pełnią funkcji kryjącej więc zawsze przed ich nałożeniem przykrywam korektorem cienie pod oczami i mniejsze (lub czasem większe :P ) niedoskonałości.
Kremu BB używam naprawdę malutko do pokrycia całej twarzy - bo więcej nie trzeba - i wklepuję delikatnie palcami.

Zobaczcie jaki efekt uzyskałam!

Od lewej: no make up :P Od prawej: Missha M Perfect Cover #13
W pełnym makijażu. 

W pełnym makijażu (robione z lampą błyskową)

Poniżej jeszcze zamieszczam porównanie ze Skin79 Orange :)




Różnica wydaje się dość znaczna lecz na (przynajmniej mojej) twarzy jest mało widoczna.

To co jeszcze cieszy mnie w azjatyckich BB to wysoki filtr przeciwsłoneczny, dzięki któremu latem będę spokojniejsza o to, że Słonko nie przysmaży mojej buźki :)

A Wam jak podoba się efekt Misshy?
Buziaczki :*

Zobacz także: Recenzja: Skin79 Orange




czwartek, 9 kwietnia 2015

Nowości: Inglot

Hej!

Witam Was gorąco po długiej przerwie, która spowodowana była wyjazdem do Niemiec.
Czas pobytu w Niemczech spędziłam z rodziną, która tam mieszka, w świątecznym i bardzo przyjemnym klimacie :)
Nie obeszło się również bez biegania po sklepach!
Jednym z łupów, które udało mi się dorwać jest Baby Skin z Maybelline, o którym już kiedyś wspominałam na moim FANPAGE ale o tym również będzie post! :)
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi kosmetycznymi nowościami, które niedawno nabyłam będąc jeszcze w Polsce.

Zapraszam! :)




1. Pomadka do ust, 4,5 g, kolor 278



Ten kolor chodził za mną bardzo długo!
Od dawna marzył mi się piękny, pomarańczowy odcień szminki na ustach i ten okazał się być dla mnie idealny :)
Kolor jest bardzo żywy i świetnie współgra z kolorem moich włosów i potrafi nadać energii całemu makijażowi.
Pomadka najlepiej prezentuje się po użyciu konturówki jako bazy.
Pomadka utrzymuje się na moich ustach dość długo również po wcześniejszym użyciu konturówki :)

2. Konturówka do ust SOFT PRECISION, 1,13 g, kolor 61, Matowy ołówek do ust z temperówką, 1,8 g, kolor 25



Z obydwu konturówek jestem zadowolona natomiast najbardziej urzekła mnie matowa, której używam jako bazę pod pomadkę lub nakładam ją na usta solo.
Uwielbiam efekt matu na ustach a ta konturówka sprawdza się w tym przypadku świetnie.
Dodatkowo na drugiej końcówce konturówki znajduje się mini temperówka :)

3. Baza pod cienie do powiek EYE SHADOW KEEPER, 10 ml



Panie w Inglocie mocno zapewniały mnie o trwałości i skuteczności bazy.
Czy się sprawdza?
Tego jeszcze nie mogę powiedzieć - muszę ją porządnie przetestować a wtedy podzielę się z Wami recenzją :)

4. Ołówek do oczu FM, 0,20 g, kolor 522 (czarny), Konturówka do powiek KOHL, 1,2 g, kolor 05 



Obydwie kredki są świetne - pierwszą kredką maluję górne i czasem dolne kreski oraz górne linie wodne.
Na drugiej końcówce znajduje się gąbeczka do rozcierania.

Drugiej kredki używam na dolne linie wodne - sprawdza się w tej roli fantastycznie gdyż jest bardzo mieciutka i po krótkiej chwili lekko zastyga dzięki czemu się nie rozmazuje.
Gorąco polecam! :)

Mój kosmetyczny haul dobiegł końca - mam nadzieję, że się podobał :)
Buziaki :*