Menu

Menu rozwijane dostarczyły profilki

Czytelnicy

piątek, 13 marca 2015

Recenzja: Skin79 Orange

Hej!
Dzisiaj pierwszy przetestowany przeze mnie prawdziwy, azjatycki krem BB :)
Padło na Skin79 Orange - zdecydowałam się akurat na ten gdyż ma najbardziej jasny i żółtawy kolor spośród wszystkich BB tej firmy.





Futerko ze zdjęć oczywiście sztuczne! :P

Oto co mówi o nim producent:
"Najnowszy osiągnięcie kosmetyczne firmy Skin79 wśród kremów BB. Nowa ulepszona formuła, jeszcze lepsza ochrona i pielęgnacja!
Zawarte w kremie ekologiczne, roślinne składniki zapewniają skórze gładkość i elastyczność, dzięki kontroli poziomu nawilżenia i wydzielania sebum. Dodatkowo 5-V (Vital-V Complex), w którego skład wchodzą witaminy A, E, C oraz F pielęgnują, dodając skórze blasku i witalności.
Jeszcze lepsza, szybko absorbująca się formuła zapewnia świeże, matowe wykończenie. 
Wysoki filtr SPF 50 chroni skórę przez 365 dni w roku."


Skład: Water, Titanium Dioxide (Cl 77891), Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Dipropylene Glycol, Cyclohexasiloxane, Phenyl Trimethicone, Zinc Oxide (Cl 77947), Dicaprylyl Carbonate, Cetyl Peg/PPG-10/1 Dimethicone, Arbutin, Sodium Chloride, Methl Methacrylate Crosspolymer, Glycerin, Portulaca Oleracea Extract, Centella Asiatica Extract, Saussurea Involucrata Extract, Morus Alba Bark Extract, Vitex Agnus Castus Extract, Rosa Canina Fruit Extract, Hordeum Vulgare Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Cornus Officinalis Fruit Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) roqt Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Pinus Sylvestris Bud Extract, Pinus Sklvestris Cone Extract, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Cirtus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Equisetum Arvense Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Extract, Caviar Extract Thermus Thermophillus Ferment, Humulus Lupulus (Hops) Extract, Glycine Soja (Soybean) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Rosemarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Oryza Sativa (Rice) Bean Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Isoamyl P-Methoxycinnamate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Hexyl Laurate, Sorbitan Isostearate, Disteardimonium Hectorite, Dimethicone, Cetyl Dimethicone, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid Trihydroxystearin, Triethoxycaprylylsilane, Isopropyl Myristate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Corsspolymer, Butylene Glycol, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Cosspolymer, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Tatraisopalmitate, Propylene Glycol, Alcohol, Ceramide 3, Caprylic/Carpic Triglyceride, Dehydroacetic Acid, Squalane, Ascorbic Acid Polypeptide, Ubiquinone, Trehalose, Hydrogenated Lecithin, Hydrolyzed Collagen, Ethylhexyl Palmitate, Tribehenin, Palmitoyl Oligopeptide, Phytosphinegosine, Lecithin, Retinol, Linoleic Acid, Cyclodextrin, Tocopherol, Adenosine, Disodium Edta, Methlparaben, Chlorphenesin, Propylparaben, Fragrance (Parfum), Iron Oxides (Cl77492), Iron Oxides (Cl77491), Iron Oxides (Cl 77499)

Na wstępie powiem tak - nie ma żadnego porównania do "naszych" kremów BB (np. Garnier, Nivea) z korzyścią oczywiście dla Skin79
Odkąd stosowałam "podrabiane" BB miałam bardzo negatywne ogólne zdanie na ich temat gdyż ówczas nie zgłębiałam się w ten temat i nie miałam pojęcia, że te prawdziwe BB wywodzą się właśnie z Azji

To co mnie zraziło do polskich BB - po pierwsze są straaasznie tłuste, mają bardzo niskie krycie i przede wszystkim mały wybór w odcieniach (zazwyczaj wszystkie były za ciemne)

Skin79 Orange zamówiłam z czystej ciekawości na Ebay'u (za około 70 zł w zestawie z produktami SUE Hydrating)
i po kilku użyciach bibika mogę powiedzieć, że jestem zadowolona
Jednym z najbardziej cieszących mnie faktów jest 50 SPF - dzięki temu latem nie będę musiała smarować twarzy bardzo tłustymi kremami :)
Kolejną uciechą jest dla mnie odcień, który jest bardzo jasny i wpada w żółte tony. 
Od zawsze miałam problem z dobraniem koloru podkładu gdyż moja karnacja jest jasna i jednocześnie żółta...




A tak wygląda w porównaniu z L'Oreal True Match Perfection N1 Ivory i Vichy Dermablend 25 Nude



Jeśli chodzi o skład to na pierwszy rzut oka jest przerażająco długi ale nie bójcie się - w składzie głównie przeważają naturalne ekstrakty.
Po dłuższym stosowaniu producent obiecuje nam poprawę cery.
Jednak należy pamiętać o tym aby dokładnie zmyć krem BB na noc gdyż ten mocno wnika w głąb naszej skóry. (Najlepiej pomóc sobie dodatkowo jakimś peelingiem czy olejkiem do oczyszczania, itp, itd.)
O poprawie mojej cery nie mogę na tą chwilę nic powiedzieć bo stosuję BB od niecałego tygodnia.
Jeśli chodzi o funkcję "podkładową" to jestem wręcz zachwycona!
Twarz wygląda na jasnjejszą, rozświetloną i zdrową :)
Wystarczy wcisnąć jedną pompeczkę aby pokryć całą twarz przez co jest bardzo wydajny. 
Może jedynie lekko podkreślać suche skórki gdy uprzednio dobrze nie nawilżymy twarzy. 
Krycie ma średnio-lekkie lecz zadowalające.
W moim przypadku buzia wygląda jakby nie miała na sobie podkładu i jednocześnie posiadała naturalny, zdrowy blask.
Poniżej zobaczycie zdjęcia "przed i po"



Tak wyglądam bez makijażu - nie wiem czemu na pierwszym zdjęciu moja skóra wyszła aż tak żółto (jest naturalnie żółta ale nie aż tak!) być może jest to wina oświetlenia, może aparatu?!



Tak wyglądam pomalowana Skin79 Orange :)
Pierwsze zdjęcie "po" było robione w tym samym miejscu, o tej samej porze co pierwsze zdjęcie "przed" (pozostałe były robione dzień później) więc jestem bardzo zaskoczona różnicą w kolorze skóry... Być może jest to również zasługa kremu Secret Key Snow White? :)

Zakupiłam tubkę (na spróbowanie) 15ml i gdy ją wykończę natychmiast zamówię wersję pełnowymiarową (40ml)
Jeśli chodzi o samą tubkę to według mnie jest mało praktyczna ponieważ nie posiada żadnego zabezpieczenia i nosząc ją w kosmetyczce może się "niechcący" wycisnąć trochę kremiku :(

Próbowałyście kiedyś prawdziwych, azjatyckich kremów BB?
Jestem bardzo ciekawa :)
Buziaczki, kochane! :*





44 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ładne ale trzeba niestety uważać żeby przypadkiem się coś nie wycisnęło :P

      Usuń
  2. czaje się na nie. Interesuje mnie BRTC jaśminowy lub rozjaśniający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować ;) na Ebay'u można znaleźć w fajnych cenach z darmową przesyłką :) a BRCT niestety jeszcze nie próbowałam.

      Usuń
  3. jak bedziesz zamawiala myszko to napewno bedziesz musiala rowniez zamowic dla mnie bo jak zobaczylam jego odcien jest idealny i zolty a niw rozowy! buziaki :*:*:* <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemna recenzja :)


    http://laura-ss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny efekt na skórze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo zadowolona! Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Świetna recenzja lubię zaglądać na Twój blog zapraszam do mnie
    http://fashionlifeshopping.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :) juz do Ciebie zaglądam :)

      Usuń

  7. masz super bloga:)
    ciekawie piszesz :)

    może obs za obs daj znac (odwdzieczam się od razu jestem uczciwa)

    https://moniqa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wybór, kolor prawie idealny! :))
    Pozdrawiam serdecznie, Alicja z
    OKIEM-BARWNEJ-POETKI.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo pasuje do mojej jasnej cery ;) Myślę że byłby idealny do robienia zdjęć z lampą! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie próbowałam robić zdjęć z lampą w tym BB ale chętnie zobaczę co z tego wyjdzie :) pozdrawiam

      Usuń
  10. dobrze sie prezentuje :)
    wspólna obserwacja ? http://paperlifex33.blogspot.com/ zacznij i daj znać ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa recenzja!
    A na ostatnim zdjęciu wyglądasz jak Azjatka (czyli bardzo ładnie) to nawiązanie do tego, że prawdziwe kremy BB wywodzą się z Azji? :)

    Zapraszam do mnie:
    www.tuczarniamotyli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla mnie duży komplement gdyż bardzo podoba mi się azjatycka uroda :)
      Można powiedzieć, że było to lekko zamierzone :D pozdrawiam

      Usuń
  12. Ostatnio skin79 wydało jeszcze jaśniejszy odcień od tego, jego takim 'kolorem' odznaczającym jest zielony.~ Azjatyckich kremów bb używam od ponad półtorej roku, bo mam tak bladą skórę że znalezienie odpowiedniego koloru w takim np. rossmannie wybiłam sobie po przetestowaniu paru kremów które mimo że powinny być blade na mnie lśniły niczym dojrzała pomarańczka! Nie ukrywam że nawet 'pomarańczowy' krem od skin79 jest dla mnie za ciemny bo mój odcień to zimna porcelana, dlatego właśnie używam zielonego. Z innych kremów BB, oczywiście azjatyckich, z czystym serduszkiem polecam kremy od firmy: Missha, szczególnie te z serii perfect cover. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę! Bardzo chciałabym mieć porcelanową cerę :( słyszałam o skin79 green ale nie probowalam (orange to mój pierwszy azjatycki bibik :) Mam zamiar w niedalekiej przyszłości przetestować parę koreańskich BB i na pewno również sięgnę po misshe :) pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  13. Nigdy nie wiedziałam tego produktu , ale bardzo mnie zaciekawił : ) . Pozdrawiam !

    Proszę o kliki w link sukienki , w najnowszym poście : http://lublins.blogspot.com/2015/03/sukieneczka-od-romwe.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam takiego prawdziwego kremu BB :c
    pozdrawiam :)
    Mój Blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować bo naprawdę warto! :)

      Usuń
  15. ciekawy produkt
    Jeśli możesz to poklikaj w słowa "płaszcze" "kapelusze" "jeans" i "frędzle" na moim blogu!
    www.panmalofel.com/2015/03/must-have-spring-summer-2015.html

    OdpowiedzUsuń
  16. i produkt i efekty bardzo zachęcające ;) http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm, ja nie miałam okazji używać jeszcze takiego kremu. Jeśli ma SPF 50, to może rzeczywiście warto wypróbować go latem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że latem będzie świetnie się sprawdzał :)

      Usuń
  18. genialne opakowanie :)
    z zdj pierwsze to na pewno wina światła .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej tak bo aż tak żółta to ja nie jestem! :D

      Usuń
  19. faktycznie orange idealnie pasuje do Twojej cery, a to zdjęcie z uszkami to moje ulubione :D mała lisiczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo go lubię i z wielką przyjemnością do niego wrócę :) ah, dziękuję! :*

      Usuń
  20. Wygrałam ostatnio tego bebika u Interendo :) Fajnie, że dobrze się sprawuje, mam nadzieję że u mnie również będzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem! :) widziałam na fb :) również mam nadzieje, że u Ciebie także się sprawdzi :)

      Usuń
  21. też stosowałam ten skin79 orange. pierwsze co zwróciło moją uwagę to eleganckie opakowanie, różni się bardzo od tych zwykłych tubek. sam kremik świetny, ładnie pachnie, cudnie kryje niedoskonałości. właśnie kończę 2 opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam! To opakowanie mam wykończone a w kolejce czeka już następne :)!

      Usuń
    2. Uwielbiam! To opakowanie mam wykończone a w kolejce czeka już następne :)!

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
PS Bez problemu możecie zostawiać linki do swoich blogów :)