Menu

Menu rozwijane dostarczyły profilki

Czytelnicy

sobota, 27 grudnia 2014

MAC Lipstick!

Hej!
Ostatnio wspominałam Wam o pomadce z firmy MAC, która bardzo mnie zaciekawiła.
Będąc przypadkiem w Galerii Katowickiej nie mogłam się powstrzymać przed odwiedzeniem firmowego sklepu MAC i wypróbowania tej wspaniałej pomadki :)
Tak jak myślałam - jest w 100 % warta swojej ceny! Ma przepiękny kolor ( Ruby Woo ) i pozostawia fantastyczne satynowe wykończenie na ustach.
Co w moim przypadku najważniejsze - nie wysusza ust jak większość długotrwałych pomadek czy tintów.
Jest bardzo mocno napigmentowana więc wystarczy nawet lekko musnąc nią usta aby uzyskać piękny kolor :)
Jej konsystencja zdecydowanie różni się od innych pomadek, ponieważ jest twardsza i dosyć "tępo" się aplikuje.
Ja osobiście delikatnie ją wklepuję.
Nie można oprzeć się również jej przepięknemu zapachowi... mmm :)
Największym jej plusem jest trwałość.
Potrafi utrzymać się na ustach nawet przez kilka godzin.            
To jest moje pierwsze doświadczenie z firmą MAC i teraz już wiem, że na pewno nie ostatnie :)
Mam już w planach zakup fluidu MAC Studio Fix!
Pozdrawiam i całuję!

MAC Cosmetics, Retro Matte Lipstick, kolor Ruby Woo, cena 86 zł

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Recenzja: The ONE 5-w-1

Hej!
Dzisiaj krótki pościk o moich nowych kosmetycznych zdobyczach, czyli o dwóch pomadkach, które niedawno zagościły w mojej kosmetyczce.
Są to pomadki z serii The ONE 5-w-1 z Oriflame.

Od dawna miałam ochotę na odcień fuksji, w którym zakocham się od pierwszego wejrzenia i myślę, że trafiłam w dziesiątkę! :)
W tym kolorze czuję się wspaniale i podejrzewam, że przez długi czas będzie jedną z najważniejszych rzeczy, które noszę w swojej torebce!



Druga pomadka, w której się zakochałam jest również z kolekcji The One i jest w kolorze Maffashion's Rouge, czyli kolorze stworzonym przez blogerkę modową MAFFASHION :)



Oprócz obłednych kolorów ich dużym plusem jest to, że świetnie nawilżają moje wiecznie suche usta.
Ja jestem nimi zachwycona i podejrzewam, że przez dłuższy czas będą nieodłącznym elementem mojego codziennego makijażu.
Polecam je każdemu kto lubi mieć wyraźnie podkreślone i nawilżone usta :)
A Wam jakie kolory szminek, pomadek najbardziej przypadły do gustu na zimową porę?
Całuski

Oriflame, The ONE 5-w-1, od prawej
Maffashion's Rouge, od lewej Fuchsia Hype, cena 21,90 zł


środa, 10 grudnia 2014

Recenzja: Vichy Dermablend

Hej! 
Dzisiaj pokażę Wam działanie podkładu korygującego Vichy Dermablend. 
Jestem jego wierną fanką już od paru lat i dotychczas nic się nie zmieniło :)
Jest to podkład dość ciężki, ma bardzo mocne krycie - czyli jest w sam raz dla osób z cerą z problemami. 
Podczas nakładania bardzo szybko zastyga więc radzę go szybciutko wklepać (polecam także wcześniejsze użycie jakiegoś kremu do twarzy (ja używam kremu nawilżającego do cery tłustej z Barwy Siarkowej).
Nakładamy go niedużo żeby nie zrobić efektu maski.
Do nakładania Vichy używam specjalnego pędzelka do podkładu, który widać poniżej. (Możecie użyć także gąbeczki lub tradycyjnie wklepać palcami :)


Pędzelek do podkładu, DOUGLAS, cena ok 32 zł
      
                                      
Ja sama mam cerę tłustą, więc po zrobieniu makijażu używam pudru matującego (pokazywałam go w poprzednim poście).

Przechodzimy do rzeczy! :)
Oto moja cera przed nałożeniem fluidu

                     

I... puff! Po nałożeniu :)

                     

Jak widać Vichy rewelacyjnie kryje wszelkie niedoskonałości skóry.
Polecam go osobom, które mają podobny problem z cieniami, zaskórnikami i rozszerzonymi porami.
Niestety tak jak wspomniałam podkład jest bardzo ciężki więc raczej nie będzie się nadawał na lato ("na szczęście" do lata nam daleko :) jest za to idealny na tą porę, zarówno świetnie sprawdza się na imprezach ponieważ jest baaardzo trwały.
Kolejnym jego plusem jest wydajność, ponieważ mi starcza na około 3-4 miesiące.            
Mam nadzieję, że mój wpis Wam się podobał :)
Jeśli macie do mnie jakieś uwagi lub własne porady dotyczące podkładów - piszcie! 
Całuski!
Vichy Dermablend,  25 Nude, cena ok 80-100 zł








sobota, 6 grudnia 2014

Konturowanie twarzy - Ideal Cover Make Up KOBO

Hej!
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moim własnym sposobem na konturowanie twarzy. Moja przygoda z tego typu makijażem zaczęła się dość niedawno. Dotychczas u mnie w kosmetyczce gościły fluid, korektor, tusz, czarna kredka i parę błyszczyków lub pomadek :)
Ostatnimi czasy zaczęłam oglądać na YouTube filmiki z różnymi technikami makijażowymi, przyglądałam się jak robią to makijażystki i jakich kosmetyków do tego używają.
Niestety nie zawsze stać mnie na tego typu kosmetyki, więc zaczęłam szukać jakiejś alternatywy.
Chodziłam po drogeriach w poszukiwaniu czegoś co sprawdzi się przy konturowaniu i natrafiłam na firmę KOBO.
Od razu rzuciły mi się w oczy podkłady Ideal Cover Make Up.



KOBO Professional, Ideal Cover Make Up, cena: 18 zł
Ich konsystencja wydawała mi się idealna. Zaintrygowała mnie również ich cena więc bez zastanawiania chwyciłam za odcień 401 Light Vanilla (najjaśniejszy) i 405 Suntanned (najciemniejszy).
Podkłady bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły!
Są mega kryjące i właśnie dlatego idealnie pełnią rolę konturowania.
Po wklepaniu ich za pomocą gąbeczki świetnie wtapiają się w skórę ale pamiętajmy, że tego typu makijaż nie nadaje się na dzień ponieważ w świetle dziennym możemy wyglądać bardzo sztucznie.
Jest to makijaż wieczorowy ale jeśli koniecznie chcemy wykonturować sobie twarz na dzień to musimy nakładać dużo mniej podkładów niż ja pokazałam Wam na zdjęciach.
Zaczynajmy! :)


Podkłady nałożyłam pędzelkiem do korektora z Oriflame. 
Oriflame, pędzelek do ust i korektora, cena ok. 12 zł

Następnie bardzo dokładnie wklepałam je gąbeczką do podkładu. 

Ponieważ mam tłustą (niestety :( ) cerę to na koniec makijażu użyłam matującego pudru w kompakcie z Essence. 

Essence, fixing compact powder, cena 12,99 zł

I oto efekt końcowy!
Mam nadzieję, że Wam pomogłam :)
Może Wy też możecie podzielić się ze mną swoimi trikami? Bardzo chętnie się od Was dowiem!
Zapraszam do czytania i komentowania!
Całuski 💋